Naturalna komunikacja, czyli webinar z Angelą Stockdale
Ten wpis zacznę może ciut niestandardowo, ponieważ ze swojego doświadczenia wiem, jak czasem ciężko jest coś istotnego wyłowić z natłoku informacji. Bywa i tak, że wszystko wydaje nam się dość proste, oczywiste, ale po tygodniu nie pamiętamy, co było powiedziane na dany temat. Może pokazano jakieś fajne ćwiczenie czy dwa, ale nie możesz sobie teraz przypomnieć „jak one szły”?
Też tak mam.
Dlatego zawsze staram się wyłowić 3-4 najważniejsze dla mnie rzeczy z danego spotkania (czy to w świecie rzeczywistym, czy w wirtualnym) i zapisuje je w moim dzienniku. Dzięki temu zawsze mogę wrócić do tych najważniejszych informacji.
Czytaj/słuchaj/oglądaj i… WDRAŻAJ!
To moja filozofia od dłuższego już czasu. Sprawdza się:)
Dlatego bez zbędnego pitolenia, idziemy ku konkretom.
Angela, to jedna z prekursorek pracy z psami w duchu naturalnej komunikacji. Jej początki ratowania psów przeznaczonych do uśpienia (głównie z powodu dużej agresywności) sięgają roku 1985 (w UK). Bazując na dużej intuicji, empatii, miłości do zwierząt zaczęła pracę nie za pomocą uczenia psa komend, wydawania jedzenia, a poprzez budowanie zaufania, umożliwienie komunikacji, pracę nad emocjami psa i… swoimi (relaks, spokój). I tak powstał projekt The Dog Partnership.
Na webinarze można było zobaczyć wiele ciekawych filmików, na których prelegentka pokazywała niuanse doskonałej psiej komunikacji. Omawiała również tzw. psy uczące (Teaching Dogs). Dla mnie cenną informacją było przedstawienie tych psów, jako naturalnych nauczycieli, nie psów z bogatym doświadczeniem czy wytrenowanych w tym celu.
Oto najważniejsze dla mnie rzeczy, które padły podczas spotkania, i które chcę, aby zostały ze mna na dłużej:
- To nie właściciel odpowiada za to, że jego pies jest agresywny. To pies ma problem (np. nie radzi sobie z czymś). Trenerzy, behawioryści nie powinni krytykować opiekunów, tylko dać im możliwość pracy z psem (narzędzia), pomóc zrozumieć, zaakceptować.
- Są psy – nauczyciele, które w naturalny dla nich sposób, pomagają innym psom radzić sobie z emocjami. To nie są psy, które tylko radzą sobie ze swoją agresją, z sytuacją. To za mało. One faktycznie pomagają innym.
- Pracując z psem agresywnym musisz być wyczulony na najlżejsze zmiany nastroju, najdrobniejsze sygnały jego dyskomfortu. To często intuicyjna praca. Psa trzeba „poczuć”.
- Nie uczy swoich psów zachowań na komendę. Ale rozumie, że czasem jest to jedyny sposób, aby właścicielowi łatwiej było się z psem dogadać. Uważa, że karygodne jest zmuszanie psa komendą do siedzenia, gdy obok przechodzi inny pies. Również rzadko używa jedzenia w sesjach. Podkreśla, że często jedzenie przysłania problemy, uniemożliwia budowanie zaufania. Wspaniale to zobrazowała psem, który nauczył się, że ludzie dają jedzenie, więc je jadł, napierał nawet, aby je otrzymać. Z drugiej strony był spięty i… bardzo daleki od zaufania.
- Oddaje psu kontrolę nad sytuacją. Uczy, pokazuje, że warto zwierzęciu dać przestrzeń, czasami wręcz pozwolić odejść, bo to sprawi, że niepewny siebie pies, poczuje się lepiej. Wtedy to on SAM zdecyduje o podejściu. Tak się tworzy zaufanie. Ponadto w sesjach Angela nie skupia się na psie, jego zachowaniu, lecz na swoich emocjach. Praca z psami trudnymi to praca z emocjami. Obu stron.
Bardzo dziękuję za zorganizowanie webinaru szkole „Z Psem w Pełni” Ani i Kasi. Dziewczyny, organizacja na medal. Czekam na kolejne Wasze wydarzenia, szczególnie te z Angelą.
