O NAS
Szkolimy psy
i ich ludzi
Dowiedz się więcej o nas i naszym ośrodku.
O nas
Szkolimy psy
i ich ludzi
Dowiedz się więcej o nas i naszym ośrodku
Więcej niż komendy
Dobry trening psa nie kończy się na tym, że pies nauczy się siadać, wracać na zawołanie czy chodzić przy nodze.
Dla nas najważniejsze jest to, żeby człowiek rozumiał swojego psa. Wiedział, dlaczego zachowuje się w określony sposób, potrafił zauważyć jego emocje, mądrze go wspierać, stawiać jasne granice i podejmować dobre decyzje także wtedy, kiedy obok nie ma trenera.
Dlatego uczymy nie tylko co zrobić, ale przede wszystkim dlaczego to działa.
Od lat pracujemy z bardzo różnymi psami: szczeniakami, psami rodzinnymi, reaktywnymi i problemowymi, sportowcami oraz psami pracującymi. Łączymy doświadczenie z zakresu szkolenia i behawioru z obedience, pracą węchową, ratownictwem, dogfitnessem oraz przygotowaniem psów do sportu i pracy użytkowej.
Same trenujemy, startujemy, szkolimy kolejne pokolenia trenerów, jeździmy na seminaria, piszemy książki i tworzymy materiały edukacyjne.
I nadal się uczymy. Bo im więcej psów spotykamy, tym mniej wierzymy w jedną metodę dobrą dla wszystkich.
Każdy pies jest inny. Każdy człowiek jest inny.
Każda relacja wygląda trochę inaczej.
Każdy pies jest inny.
Każdy człowiek jest inny.
Każda relacja wygląda trochę inaczej.
Dlatego zamiast dopasowywać psa do gotowego schematu, dopasowujemy sposób pracy do konkretnego zespołu.
W Team Spirit ważne są dla nas:

Czytelna komunikacja

Emocje psa

Wiedza i rozumienie procesów uczenia się

Motywacja do współpracy

Dobra relacja

Mądre wymagania i granice

Mądre wymagania
i granice

Samodzielność
psa

Samodzielność psa

Umiejętność odpoczynku

Oraz człowiek, który wie, po co robi dane ćwiczenie
Uczymy ludzi i psy, jak lepiej żyć, trenować i pracować razem.
Miejsce stworzone wokół psów
Team Spirit to nie tylko szkoła i plac treningowy.
Tworzymy pod Toruniem miejsce, do którego można przyjechać na godzinny trening, całodniowe warsztaty, kilkudniowy kurs albo zostać trochę dłużej.
Łączymy w jednym miejscu wszystko, czym zajmujemy się od lat: szkolenie psów rodzinnych, sporty kynologiczne, pracę użytkową, edukację przyszłych trenerów, kameralną opiekę nad psami oraz noclegi dla osób przyjeżdżających na szkolenia.
Duży, zielony teren daje nam przestrzeń do różnych rodzajów pracy – od spokojnego treningu młodego psa, przez obedience i dogfitness, aż po pracę węchową oraz szkolenie terenowe.
Na miejscu znajduje się również przestrzeń do zajęć teoretycznych i warsztatów, zaplecze noclegowe oraz kameralna część przeznaczona dla psów pozostających pod naszą opieką.
Chcemy stworzyć miejsce z atmosferą. Takie, w którym można trenować ambitnie, ale bez niepotrzebnej presji. Zdobywać wiedzę, ale też odpocząć. Przyjechać po rozwiązanie problemu albo po prostu spędzić dobry weekend z psem i ludźmi, którzy mają podobnego fioła.
Team Spirit – Toruń / Grabowiec.
Trening. Wiedza. Psy. Ludzie. I trochę przestrzeni dookoła.
Trenerki
Różne doświadczenia. Wspólne podejście.
Różne doświadczenia.
Wspólne podejście.
Do Team Spirit każda z nas przyszła trochę inną drogą.
Magda przez sport, behawior i ponad dwadzieścia lat pracy trenerskiej.
Martyna przez szkolenie, ratownictwo, psy użytkowe i pracę w terenie.
Tamara przez własne wymagające psy, sport i stopniowe wchodzenie coraz głębiej w świat szkolenia.
Mamy różne temperamenty, specjalizacje i doświadczenia. I właśnie to jest naszą siłą.
Nie próbujemy robić wszystkiego tak samo. Dzięki temu możemy dobrać trenera do konkretnego psa, człowieka oraz problemu.
Łączy nas jedno: ciekawość psów i przekonanie, że dobry trener nigdy nie powinien przestać się uczyć.
Magdalena Łęczycka
Trenerka psów, behawiorystka, instruktorka obedience i psiego fitnessu,
autorka książek oraz twórczyni Team Spirit i Obi Bloga
Trenerka psów, behawiorystka, instruktorka obedience i psiego fitnessu, autorka książek oraz twórczyni Team Spirit i Obi Bloga
Psy są częścią mojego zawodowego życia od ponad dwóch dekad.
Skończyłam zootechnikę we Wrocławiu. Zaczynałam od szkolenia psów, później coraz mocniej zagłębiałam się w behawior i mechanizmy stojące za zachowaniem zwierząt.
A potem pojawiło się obedience.
I zostało.
Uwielbiam precyzję tego sportu, ale jeszcze bardziej interesuje mnie wszystko, czego nie widać w gotowym ćwiczeniu: motywacja, emocje, zaangażowanie, komunikacja, pewność siebie psa, zaufanie i relacja z przewodnikiem.
Nie wystarcza mi odpowiedź na pytanie:
„Czy pies zrobił ćwiczenie?”
Chcę wiedzieć:
Czy wiedział, czego od niego oczekujemy?
Czy chciał to zrobić?
Jak się przy tym czuł?
I czy sposób, w jaki trenujemy dzisiaj, pomoże nam również jutro?
Od 2006 roku uczestniczę w setkach seminariów, kursów i warsztatów dotyczących szkolenia, zachowania i przygotowania sportowego psów.
Regularnie wyjeżdżam także do Skandynawii – m.in. Szwecji, Danii, Finlandii i Norwegii – żeby trenować i uczyć się od świetnych zawodników oraz trenerów.
Ogromną część swojej wiedzy zawdzięczam jednak własnym psom: Kajowi, Zuko, Weiowi, Deethrze i Rianowi.
Każdy był inny. Każdy zmuszał mnie do szukania innych rozwiązań.
I chyba właśnie ten niepohamowany głód wiedzy o psach najlepiej mnie opisuje.
Najlepiej czuję się w pracy ze sportowymi zespołami pies–przewodnik.
Moją największą pasją jest obedience. Pracuję zarówno z osobami, które dopiero zaczynają swoją przygodę z tym sportem, jak i z zawodnikami przygotowującymi psy do startów na najwyższym poziomie.
Szczególnie lubię zajmować się:
- motywacją i zaangażowaniem,
- emocjami psa podczas treningu,
- precyzją ćwiczeń,
- planowaniem treningu,
- technicznym rozkładaniem problemów na małe elementy,
- budowaniem łańcuchów zachowań,
- pracą bez widocznej nagrody,
- przygotowaniem do zawodów,
- przygotowaniem mentalnym przewodnika,
- oraz sytuacjami, w których ktoś mówi: „próbowałam już wszystkiego”.
Bo bardzo często problem nie polega na tym, że trzeba znaleźć kolejne ćwiczenie.
Trzeba inaczej spojrzeć na cały proces treningowy.
Poza obedience zajmuję się również psim fitnessem, szkoleniem trenerów i zawodników, motywacją, komunikacją oraz efektywnym planowaniem pracy z psem.
Kiedy potrzebuję odpocząć od analizowania treningów, bardzo często… nadal jestem gdzieś z psami. 😉
Uwielbiam lasy, łąki, góry i po prostu bycie w naturze.
Fotografia stała się moją drugą dużą przestrzenią twórczą. Lubię pokazywać psy tak, jak sama je widzę – ich charakter, ruch, emocje, siłę i delikatność.
Interesuję się również ludzką psychiką, medytacją i pracą z emocjami. Ukończyłam szkolenie z hipnoterapii, a elementy pracy mentalnej coraz mocniej wykorzystuję również w przygotowaniu sportowym przewodników.
Czytam dużo książek – szczególnie fantasy. Lubię pływać, jeździć konno, biegać i tańczyć.
Gotowanie nadal pozostaje natomiast obszarem rozwoju.
I chyba tak już zostanie. 😉
Jestem:
- mgr inż. zootechniki,
- behawiorystką zwierzęcą COAPE,
- instruktorką szkolenia psów,
- instruktorką obedience,
- instruktorką psiego fitnessu.
Ze swoimi psami trenowałam i startowałam m.in. w PT, obedience, IPO i agility.
Do najważniejszych doświadczeń sportowych należą:
- Wicemistrzostwo Polski Obedience z Zuko – 2015,
- 29. miejsce na Mistrzostwach Świata Obedience z Zuko – 2016,
- udział w Mistrzostwach Świata Obedience z Weiem w Hiszpanii – 2022.
Od lat prowadzę szkolenia, seminaria oraz wielomiesięczne kursy dla trenerów i zawodników psich sportów.
Jestem również autorką i współautorką książek:
- „Jak to ugryźć, czyli pies w domu”,
- „Na psa urok. Proste rozwiązania trudnych problemów”,
- „Szczeniak. Wychowanie w bliskości”,
- „Reaktywność u psów” – wspólnie z Natalią Kubiak,
- „Aktywnie z psem” – wspólnie z Martyną Trochą.
Tworzę Team Spirit, Obi Bloga, materiały edukacyjne, webinary oraz kanał „Trener opowiada”.
Martyna Trocha
Trenerka i behawiorystka psów, ratowniczka medyczna, ratowniczka górska, przewodniczka psów ratowniczych i instruktorka survivalu
Moja przygoda ze szkoleniem zaczęła się w 2008 roku, kiedy pojawił się Banjo – mój pierwszy owczarek szetlandzki.
Razem z nim zaczęłam uczyć się psiego języka. Bardzo szybko ciekawość zmieniła się w pasję, a później w pracę.
Od początku starałam się poznawać różne metody i podejścia do szkolenia. Obserwowałam, próbowałam, uczyłam się od kolejnych trenerów i wyciągałam własne wnioski.
Nie chciałam mieć jednej metody.
Chciałam mieć narzędzia i wiedzę, które pozwolą mi dopasować sposób pracy do psa stojącego przede mną.
Jeszcze jako nastolatka pracowałam przy szkoleniu psów asystujących w Fundacji DOGIQ.
Później pojawiło się ratownictwo.
Zostałam ratowniczką górską oraz przewodniczką psów ratowniczych. Pracowałam z psami zarówno w GOPR, jak i w strukturach Straży Pożarnej.
I właśnie doświadczenia zdobywane poza bezpiecznym placem treningowym bardzo mocno wpłynęły na sposób, w jaki dziś patrzę na szkolenie.
Przez lata pracowałam z setkami psów rodzinnych, użytkowych, sportowych i ratowniczych oraz prowadziłam konsultacje behawioralne.
Najbliższe są mi:
- psy pracujące i ratownicze,
- praca górnym wiatrem,
- tropienie,
- nosework i szeroko pojęta praca węchowa,
- psy reaktywne,
- psy lękliwe,
- analiza zachowania,
- komunikacja,
- praca z przewodnikiem.
W szkoleniu bardzo ważny jest dla mnie człowiek.
Pies to przecież tylko połowa zespołu.
Nie wystarczy wiedzieć, jak nauczyć psa. Trzeba również potrafić nauczyć jego opiekuna.
Nie chcę więc, żeby człowiek wychodził z treningu z listą pięciu poleceń do wykonania.
Chcę, żeby rozumiał, dlaczego je dostał.
Bo dopiero wtedy będzie potrafił obserwować własnego psa, wyciągać wnioski i samodzielnie podejmować dobre decyzje.
W pracy z psami ratowniczymi szczególnie ważne jest dla mnie budowanie samodzielności psa oraz świadomego przewodnika.
Nie przygotowuję psa wyłącznie do zaliczenia kolejnego ćwiczenia czy egzaminu.
Przygotowuję zespół do pracy.
Bliska jest mi natura, teren i wyzwania, przy których trzeba trochę ubrudzić buty.
Jestem ratowniczką medyczną i instruktorką survivalu.
Doświadczenie zawodowe zdobywałam również podczas służby w Wojskach Specjalnych – w JW GROM oraz Jednostce Wojskowej Komandosów.
Mam za sobą m.in. około 900-kilometrową wyprawę z psem „Włóczyłapki na szlaku” oraz kolejną długą wyprawę – Camino de Santiago.
Sport również nie jest mi obcy. Kilkukrotnie stawałam na podium Hard Dog Race.
Najlepiej czuję się tam, gdzie jest trochę przestrzeni, dużo natury i zadanie, które wymaga myślenia, wytrzymałości oraz działania.
Ze szkoleniem psów jestem związana od 2008 roku.
Przez lata pracowałam z psami rodzinnymi, sportowymi, użytkowymi i ratowniczymi oraz prowadziłam konsultacje behawioralne.
Jestem:
- trenerką psów,
- behawiorystką,
- ratowniczką medyczną,
- ratowniczką GOPR,
- przewodniczką psów ratowniczych,
- instruktorką szkolenia psów,
- instruktorką obedience,
- instruktorką survivalu,
- instruktorką strzelectwa.
Pracowałam z psami ratowniczymi zarówno w GOPR, jak i w strukturach Straży Pożarnej.
Prowadzone przeze mnie psy zdobywały kolejne egzaminy ratownicze, a dwukrotnie praca psa doprowadziła do skutecznego zakończenia realnej akcji poszukiwawczej.
To doświadczenia, których nie da się zdobyć wyłącznie podczas kursów i seminariów. Uczą odpowiedzialności, podejmowania decyzji pod presją i zaufania do psa wtedy, kiedy sytuacja przestaje być kontrolowanym treningiem.
Jestem również współautorką książki „Aktywnie z psem”.
Banjo – owczarek szetlandzki, od którego wszystko się zaczęło.
Szerpa – kundel i emerytowany psi ratownik.
Riki – border collie i psi ratownik.
Fiji – Burdel Collie. Bo najwyraźniej jest to bardziej stan umysłu niż rasa. 😉
Tamara Sarnocińska
Trenerka psów i miłośniczka pracy z psami aktywnymi i użytkowymi
Moja droga do szkolenia zaczęła się od Luny – mieszanki husky i owczarka.
Jej temperament bardzo szybko pokazał mi jedną rzecz:
o psach wiem zdecydowanie za mało.
Zaczęłam czytać, trenować, szukać odpowiedzi i uczestniczyć w kolejnych szkoleniach.
I przepadłam.
Później pojawił się Boruta – owczarek belgijski malinois. Razem zaczęliśmy rozwijać się w obedience i stawiać pierwsze kroki w mondioringu.
Dziś w moim życiu jest również kolejny malinois – Vevak, z którym rozwijam się w mondioringu i przygotowuję do przyszłych startów w zawodach.
Każdy kolejny pies pokazuje mi inne oblicze treningu i stawia przede mną nowe wyzwania. I chyba właśnie to lubię w szkoleniu najbardziej – zawsze pozostaje coś jeszcze do odkrycia.
Regularnie uczestniczę w seminariach, kursach i webinarach dotyczących szkolenia oraz zachowania psów.
Lubię się uczyć, stawiać sobie kolejne cele i sprawdzać, dokąd jeszcze może zaprowadzić mnie praca z psami.
W Team Spirit pracuję przede wszystkim ze szczeniakami i młodymi psami oraz prowadzę treningi umiejętności potrzebnych w codziennym życiu.
Najbardziej lubię pracować nad:
- budowaniem kontaktu z przewodnikiem,
- podstawami współpracy,
- przywołaniem,
- luźną smyczą,
- koncentracją,
- motywacją,
- samokontrolą,
- podstawowym posłuszeństwem,
- dobrym startem młodego psa,
- przygotowaniem podstaw do dalszego treningu sportowego.
Lubię obserwować moment, kiedy z początkowego chaosu zaczyna powstawać komunikacja.
Kiedy człowiek zaczyna rozumieć psa.
A pies odkrywa, że współpraca z człowiekiem naprawdę może być fajna.
Szczególnie bliskie są mi również psy aktywne i użytkowe. Ze swoimi psami rozwijam się przede wszystkim w obedience oraz mondioringu.
W pracy najbardziej pomagają mi wytrwałość, pracowitość i pozytywne nastawienie.
Uwielbiam aktywność fizyczną.
Bieganie, trening siłowy i rower.
Najlepiej trochę za szybko. 😉
Gram również na pianinie, które jest dla mnie zupełnie inną przestrzenią – pozwala się zatrzymać i wyciszyć.
Interesuję się Bliskim Wschodem i uczę się języka tureckiego.
Lubię wspólne wyprawy, aktywność i zwyczajne codzienne rytuały z psami.
Bo psy bardzo skutecznie przypominają, że życie nie zacznie się za chwilę.
Dzieje się właśnie teraz.
Regularnie rozwijam swoje kompetencje podczas seminariów, kursów i webinarów dotyczących szkolenia psów, zachowania oraz sportów kynologicznych.
W Team Spirit prowadzę przede wszystkim:
- PSIEdszkole,
- zajęcia dla młodych psów,
- treningi indywidualne,
- trening podstawowych umiejętności,
- pracę nad koncentracją i współpracą.
Ze swoimi psami rozwijam się sportowo w obedience oraz mondioringu. Obecnie z Vevakiem przygotowuję się do przyszłych startów w zawodach mondioringu.
Na mojej liście kolejnych celów są dalszy rozwój sportowy, starty i Hard Dog Race – oraz zapewne kilka rzeczy, których jeszcze nie zdążyłam wymyślić.
Luna – mix owczarka i husky, od której wszystko się zaczęło.
Boruta – owczarek belgijski malinois i mój sportowy kompan.
Vevak – owczarek belgijski malinois, z którym przygotowuję się do zawodów mondioringu.
