Co potrzebujesz wiedzieć wybierając się na zawody obedience?
Każde ćwiczenie w obedience wyraża współpracę, zaufanie. Dążenie do perfekcji jest w rzeczywistości nie tylko szlifowaniem konkretnego elementu ćwiczenia, ale przede wszystkim wspólnym dążeniem człowieka i psa ku lepszemu porozumieniu. Każdy start na zawodach, trening, każda kolejna klasa to niezwykła przygoda, którą możemy przeżywać razem z swoim psem. Obedience może być czymś więcej niż sport – może być sposobem na życie!
W Polsce Obedience prężnie się rozwija. Warto dołączyć do coraz większego grona fanów tego sportu, bo obi to mnóstwo korzyści!
Ale od początku.
Czego potrzebujesz, aby zacząć startować w obi?

Nie musisz mieć psa rasowego, aby zacząć swoją przygodę z tym sportem. Ale zdecydowanie rodowód jest niezbędny, abyście mogli wziąć udział w zawodach wyższej rangi, jak Mistrzostwa Polski, Mistrzostwa danej rasy czy Puchar Polski.
Wizyta w najbliższym oddziale Związku Kynologicznego będzie konieczna, aby wyrobić psu książeczkę startową. To koszt ok 7 zł. Przygotuj się na jeszcze jeden wydatek: aby brać udział w zawodach w danym roku musisz być członkiem Związku. Roczny koszt to 70zł (na zawodach sprawdzają opłatę, więc tego nie unikniesz).
Psi zawodnik musi mieć również aktualne szczepienie przeciwko wściekliźnie, a ty opłatę za start w danych zawodach (około 100-140 zł). Niektórzy organizatorzy mają opłaty wydrukowane, inni nie. Lepiej więc być przygotowanym i wziąć wydruk bankowy.
Jeśli masz psa rasowego i chcesz brać udział w zawodach wyższej rangi, musisz się udać z METRYKĄ do Związku i wyrobić RODOWÓD, którego numer będziesz później wpisywać do formularza zgłoszenia na zawody. Inaczej twój sportowiec będzie wpisywany jako „mix”.


fot: Maciej Stawicki
Ograniczenia w startach
W zawodach nie mogą wziąć psy młodsze niż 10 miesięcy (klasa „0”) i 15 miesięcy (klasa „3”). Tak mówi regulamin. Ale musisz wiedzieć, że mało który młodziutki pies, nawet 12 miesięczny jest mentalnie gotowy na zawody. Daj mu czas i nie spiesz się z rozpoczęciem waszej kariery. Szanse na startowanie przez wiele sezonów wzrosną! 🙂
W zawodach również nie mogą brać psy agresywne. W klasie „0” jest nawet ćwiczenie, które ma sprawdzać psie nastroje. Tak rozpoczyna się start – sędzia wita się z zawodnikiem i może dotknąć również psa. Po zmianach jakie mają nastąpić w regulaminach tej najniższej klasy, „socjalizacja” ma sprawdzać reakcję psiego zawodnika na inne czworonogi.
W zawodach mogą brać udział jedynie psy zdrowe, bez opatrunków, szwów i kulawizn. Pies może mieć na sobie tylko zwykłą obrożę (i smycz w klasie „0”). Jedynym słowem, twój pies musi tryskać dobrym zdrowiem 🙂
Obszary pracy z psem sportowym
Lepiej zaplanujesz swoje treningi, jeśli obedience poukładasz sobie w głowie, jako 4 odrębne, ale jednocześnie nierozerwane części. Podpowiem, że nie trenujesz ich „po kolei”, ale już z pracy z młodym psiakiem wplatasz elementy z różnych obszarów. Co więc wyróżniamy?
- podstawy (motywacja, koncentracja, wymiana piłkami, odłożona nagroda, praca na odłożoną nagrodę, oddawanie piłki, wypracowana elastyczność nagradzania, oferowanie kontaktu wzrokowego i rezygnowanie z rozproszeń, trwanie w pozycjach itd.),
- detale (elementy ćwiczeń i całe ćwiczenia),
- łańcuchy zachowań (ćwiczenia połączone ze sobą. Nagroda jest dopiero na koniec lub czasem nie ma jej wcale),
- elementy z zawodów (wchodzenie na ring, przejścia pomiędzy ćwiczeniami, „komisarzowanie”, taśma, czekanie na ocenę sędziego danego ćwiczenia, obcy sprzęt, nowe miejsce).
Ten temat rozwinę jeszcze w następnym wpisie. Będzie też filmik ukazujący przykłady ćwiczeń z każdego obszaru:) Wróćmy na chwilę jednak do tego najbardziej „oczywistego” obszaru jakim są ćwiczenia!
ĆWICZENIA czyli to, co widać na zawodach
Pozycja zasadnicza jest jednym z najważniejszych elementów tego sportu, ponieważ każde ćwiczenie zaczyna się i kończy jej przyjęciem przez psa („siad” przy lewej nodze przewodnika). Przyłóż się więc do trenowania tego elementu tak, aby pies wręcz oferował Ci dostawianie, gdy czegoś chce. Na zawodach nie będziesz musiał „walczyć”, prosić, wołać, aby pies się dostawił. A nawet jeśli się „wyłączy”, łatwiej będzie go włączyć czymś, co zna bardzo dobrze i lubi!


W obi mamy 4 stopnie wyszkolenia, tzn „klasy”. Są 4:
- klasa „0” (zerówka),
- jedynka,
- dwójka,
- trójka. Na jej regulaminie rozgrywane są Mistrzostwa Świata Obedience.
Oczywiście im wyższa klasa, tym dane ćwiczenie jest coraz trudniejsze (np. w „1” skok przez przeszkodę jest tylko w jedną stronę, czyli w kierunku przewodnika, w „2” już w obie strony plus zaaportowanie metalowego aportu, a w trójce – pies musi obiec najpierw pachołek, przyjąć pozycję wybraną przez sędziego („stój”, „waruj” lub „siad”) i zaaportować prawy lub lewy koziołek przez prawą lub lewą przeszkodę. Można więc powiedzieć, że ćwiczenia ewoluują.
Na dole znajdziesz listę ćwiczeń z jakich składają się poszczególne klasy. Pod nimi filmiki i odnośnik do regulaminów. Aby lepiej przygotować i psa, i siebie do zawodów, musisz wyrobić sobie obraz tego, jak dana klasa wygląda. Zachęcam do oglądania i zadawania pytań:)
Klasa „0”: socjalizacja – stosunek do otoczenia (w grupie psów), zostawanie (1 min, siad lub waruj), obieganie pachołka, chodzenie przy nodze na smyczy lub bez, przywołanie, trzymanie aportu 3 sek,, zmiana pozycji siad – waruj.
Klasa „1”: zostawanie grupowe („siad” przez 1 min, przewodnik na widoku), przywołanie, przywołanie przez przeszkodę, aportowanie, chodzenie przy nodze (normalne i szybkie tempo), obieganie, zmiana pozycji siad – waruj (na 5 metrów), „stój” z marszu, „siad” lub „waruj” z marszu, kwadrat z 15m, wrażenie ogólne.
Klasa „2”: zostawanie grupowe („waruj” przez 2 min, przewodnik schowany), przywołanie z blokadą „stój”, aport metalowy przez przeszkodę, aport kierunkowy, chodzenie przy nodze (normalne, wolne i szybkie tempo, marsz do tyłu), patyczki węchowe, zmiana pozycji siad-waruj-stój (na 10 metrów), „stój”,„siad” i „waruj” z marszu )2 z nich), kwadrat z 25m, wrażenie ogólne.
Klasa „3”: zostawanie grupowe („siad” przez 1 min, „waruj” przez 2 min, następnie przywołanie po kolei), przywołanie z blokadą „stój” i „waruj”, obieganie pachołka, przyjęcie pozycji i aportowanie prawego lub lewego koziołka przez przeszkodę; aport kierunkowy, chodzenie przy nodze (normalne, wolne i szybkie tempo, marsz do tyłu ze skrętem, zwroty w miejscu), patyczki węchowe, zmiana pozycji siad-waruj-stój (na 15 metrów), „stój”,„siad” i „waruj” z marszu, wysyłanie do przodu na 10 m a następnie kwadrat z 25m.
Zobacz również regulaminy na stronie Głównej Komisji Szkolenia Psów.
PUNKTOWANIE
Każde wykonanie danego ćwiczenia punktowane jest w skali 5 -10 (w tym połówki np. 5,5) lub 0 (niezaliczenie). Nie tylko nieodpowiednie wykonanie przez psa może uszczuplić Twoje punkty, ale sędzia oceni również i twoje zachowanie na ringu. Uważaj więc na:
- dodatkowe komendy optyczne i słowne (nagraj filmik ze swoich treningów, przebiegów i zobacz czy nieświadomie nie używasz ciała, aby psu podpowiadać),
- nieczekanie na polecenia komisarza (pamiętaj, że to on prowadzi cię po ringu),
- zbyt entuzjastyczne chwalenie psa pomiędzy ćwiczeniami,
- dodawanie sztuczek pomiędzy ćwiczeniami,
- „kręcenie się”, poprawianie psa więcej niż 2 razy przed rozpoczęciem ćwiczenia.

W klasie „0” możesz nazbierać 100 punktów, w pozostałych 320. Ćwiczenia mają również różne przeliczniki. Trudniejsze to mnożnik 3,4. Za te łatwiejsze mnożnikiem będzie 1,2.
Pamiętaj, że ocena zawiera również obraz pracy psa, co daje bardzo subiektywne i czasem nierówne sędziowanie. Tak to już w sporcie bywa. Nie przejmuj się tym i „rób swoje” 🙂


Seminaria, zawody – kto szuka, ten wie:)
Nie istnieje jeszcze miejsce w sieci, które zbierałoby wszystkie daty oficjalnych i treningowych zawodów, seminariów i obozów. Ale warto przeszukać te grupy FB:
I stronę Głównej Komisji Szkolenia Psów


Jeśli jesteś początkującym obimaniakiem i masz dalsze pytania o przygotowanie psa do zawodów, czekam na komentarz pod tym postem:) Chętnie podzielę się z tobą swoją wiedzą:)

Jak moge oduczyć psa podgryzania aportu? Mój potwór cały czas podgryza aport i na dodatek cała jego głową buja się na wszystkie strony. Jak mam go oduczyć podgryzania i stabilnego trzymania aport?
Hej:) czy Twój pies zna samokontrolę (jedzenie na dłoni, które znaczy „nie ruszaj się”)? Jeśli tak, gdy tylko dasz mu do trzymania koziołek, otwórz nisko rękę i zaraz zwolnij do jedzenia. Czasem to samo lepiej działa, gdy się psu prezentuje piłkę. Pies „zamiera” a my możemy go nagrodzić za TRZYMANIE.
Podgryzanie aportu najczęściej zdarza się, gdy:
1. pies traktuje koziołek jako zabawkę,
2. nie do końca wie, jak go trzymać i wpada mu za głęboko
3. zbyt jest podekscytowany przy tej czynności.
Spróbuj z samokontrolą i daj znać:)
Hej, dziękuję za radę teraz mój potwór nie podgryza i w końcu normalnie trzyma aport. Ale teraz mam problem taki że nie chce siadać z aportem. Jak przybiegnie do nogi to wypluwa aport i później siada. Robiłam też tak że jak siedział koło nogi to wtedy dostawał aport i trzymał. Miałam nadzieję że skojarzy że trzeba siadać z aportem koło nogi. Ale tak nie jest. Jak mogę mu wytłumaczy że ma siadać i nie wypluwa aportu? Bo skończyły mi się pomysły. Pozdrawiam
hej! Najwyraźniej tak się skupia na siadaniu, że „zapomina” o trzymaniu koziołka. Dla psów robienie 2 rzeczy na raz jest bardzo trudne. Spróbuj najpierw przed sobą go mieć, dać aport i powiedzieć, aby usiadł, zrobił kółeczko, położył się, zrobił target nosem do Twojej dłoni, obiegł coś lub „cofał”. Chodzi o to, aby nauczył się robić coś z aportem w paszczy. Dużo go w tym wspieraj i nagradzaj. Rozłóż wszystko na małe kawałki. Pamiętaj, że to trudne dla psów. Na koniec robie dostawianie z aportem w pysku z NIEWIELKICH odległości i najczęściej od tyłu (czyli pies siedzi z aportem w pysku 2 metry ZA MNĄ) i z tego go wołam do nogi (najpierw bez koziołka), i zaraz po tym z koziołkiem. Mała odległość, brak „obrotu” przy nodze sprawiają, że jest psu łatwiej się skoncentrować na trzymaniu czegoś w ryjku. Czasem posiłkuję się też komendę „trzymaj”, którą znają z pozycji „przede mną” – pies trzyma aport, ja go macam, szturcham i powtarzam komendę „trzyma”/ Nagradzam, gdy się zaciska na drewnie:) Daj znać jak idzie!
Aha! Planuję wpis na blogu o aportowaniu 🙂
Hej, dzisiaj ten mój potwór pierwszy raz usiadł z aportem. Na początku to myślałam że się nie uda bo mój piesio raczej nie kojarzy że można 2 rzeczy że sobą połączyć, ale twoje rady zadziałały i było pięknie ładnie trzymał i omijał słupek, robił obroty, podawał łapę no i siadał. Późnej to sam równał z aportem i siadał. Tak się cieszyłam że mama się mnie pytała czy dobrze się czuję. Jak będzie wpis o aporcie to na pewno skorzystam.